submenu
content

Wywiad z minister Elżbietą Rafalską: „Oburza mnie mówienie, że ktoś łoży na emerytury”, Fakt z 12 września 2017 r.

12-09-2017

Rodzice, którzy mają jedno dziecko, coraz częściej decydują się na drugie, a ci, co mieli drugie - na trzecie. Czy to według pani jeden z efektów 500i polityki społecznej tego rządu? 

 

To są dane za 2016 r., jednak wierzę, że dzięki oddziaływaniu rządowego programu 500+ ta tendencja się utrzyma w tym roku i w następnych latach. Jest szansa, że dzisiejszy model rodziny 2+1 według tych danych zmieni się na model 2+2, a może i 2+3. Czekam na kolejne dane potwierdzające, że dzisiaj polskie rodziny nie odkładają decyzji również o pierwszym dziecku. 

 

Często kobiety nie decydują się na dziecko z powodu obawy przed trudnym powrotem na rynek pracy. Może te urlopy macierzyńskie wciąż są za krótkie? Coś będziecie tu zmieniać? 

 

Bardzo uważnie monitorujemy cały program. Przypomnę, że były bardzo powszechnie podnoszone obawy dotyczące dezaktywizacji kobiet: że gremialnie rzucą pracę przez 500+. Stało się dokładnie odwrotnie. Czy myślimy o rozszerzaniu pomocy? Tak. Proszę spojrzeć na nasze plany dotyczące zwiększenia oferty opieki nad małym dzieckiem do 3. roku życia. W przyszłym roku planujemy przeznaczyć na ten cel pół miliarda złotych wobec 150 mln zł w tym roku. Wiemy, że w ponad 70 proc. polskich samorządów nie ma ani jednej instytucji takiej opieki! A wtedy kobieta ma dylemat: czy wysyłać dziecko do prywatnego żłobka, który jest drogi, czy wynajmować opiekunkę, czy po prostu  zostać i samej dłużej sprawować opiekę, co jest oczywiście komfortową sytuacją...?

 

...o ile ją na to stać. 

 

Oczywiście, o ile może sobie na to pozwolić. Wracając jeszcze do sytuacji na rynku pracy, to sprzyja temu malejące bezrobocie, większa łatwość w znalezieniu pracy, rosnące wynagrodzenia, rynek pracownika, program Mieszkanie+. Większe poczucie zabezpieczenia materialnego i stabilizacji zawodowej. Przypominam, że celem 500+ nie było zastąpienie wynagrodzenia, ale dodatkowe wsparcie rodziny, która ma dochody z pracy zarobkowej. 

 

Cieszymy się z większych o kilka tysięcy urodzeń, a za chwilę liczba emerytów w Polsce skokowo wzrośnie o ok. 331 tyś. osób. To taka informacja słodko-gorzka: jednej strony rząd spełnił swoją obietnicę, ZUS świetnie sobie daje radę z przyjmowaniem wniosków, ludzie znów mają wybór, ale z drugiej strony znacząco wzrośnie ta część społeczeństwa, na którą cl młodsi będą musieli łożyć.  

 

Ja się oburzam, jak słyszę, że musimy łożyć na emerytów! Jestem osobą, która osiągnęła wiek emerytalny, mam długoletni staż pracy i odprowadzałam składki na ubezpieczenie. l nie mam wrażenia, że ktoś musi na mnie łożyć. Mam wrażenie, że zapracowałam sobie na emeryturę i że ona jest zobowiązaniem państwa wobec emeryta. Ten sposób dyskusji konfliktuje pokolenia. Nie mówmy młodym ludziom, że muszą pracować na emerytów. Ilu tych emerytów będzie, to się okaże. Proszę zauważyć, że wchodzą na rynek emerytalny roczniki powojennych wyżów. Nawet wydłużony wiek emerytalny to było jedynie odłożenie w czasie o 2-3 lata tego momentu skokowego wzrostu liczby emerytów. Problem jest taki, że część z tych osób może mieć bardzo niskie emerytury. My tym ludziom nie mówimy: „idźcie na emeryturę". Mówimy: „skorzystaj z porady doradcy emerytalnego, rozważ, może zdrowie pozwala ci dalej pracować". Gdy mówimy o obniżeniu wieku emerytalnego dla kobiet, to mówimy również o szansie na przywrócenie potencjału opiekuńczego rodziny. To może mieć też wpływ na dzietność - kobiety, które mogą liczyć na wsparcie swojej mamy, znacznie częściej podejmują decyzję o powiększeniu rodziny. 

 

Wspomniała pani o problemie jakim są zbyt niskie świadczenia emerytalne. Jest pomysł nazywany roboczo 500+ dla seniora. Od jakiej kwoty świadczenia seniorzy będą mogli liczyć na taki dodatek? 

 

W tym roku od marca zwiększyliśmy i najniższe emerytury i to był skokowy i wzrost - z 880 zł do 1000 zł. Oczywiście to wciąż nie brzmi atrakcyjnie, i ale jednak to 120 zł więcej. Wprowadziliśmy też mechanizm waloryzacji i w tej chwili myślimy o jednorazowym wsparciu. W naszych propozycjach trafiłoby ono do osób, które otrzymują świadczenie emerytalne w wysokości od 1000 do 2000 zł. Jak byłoby zróżnicowane, również zależy od możliwości budżetu. Pamiętajmy, że na 2018 r. przypadną koszty ponoszenia skutków przywrócenia niższego wieku emerytalnego. 

 

W budżecie jest na to o 9,5 miliarda złotych więcej. 

 

Jestem przekonana, że ten koszt będzie mniejszy. Ostatni kwartał zostanie sfinansowany z nadwyżki, którą ZUS ma w związku z tym, że jest bardzo dobra koniunktura, że pracuje i ponad 16,5 mln Polaków, że wynagrodzenia rosną lepiej, niż zakładaliśmy. 

 

Rozmawiamy na Forum Ekonomicznym w Krynicy. W tym rokuczłowiekiem roku została premier Beata Szydło. A kto według pani zostanie nim za rok? 

 

Na pewno pretendentów będzie wielu. Tegoroczny tytuł zasłużenie przypadł pani premier. To polityk sprawny, konkretny, a przy tym posiadający umiejętności zespołowego działania. Absolutny lider. Ale wiemy też, że brany pod uwagę był również wicepremier Mateusz Morawiecki. Myślę, że człowiekiem roku w 2018 mógłby być właśnie on. 

 

ROZMAWIAŁ: MIKOŁAJ WÓJCIK

do góry Ostatnia modyfikacja: 19-09-2017
Ideo Realizacja: 
CMS Edito  Powered by: 
Hostlab  Hosted by: