submenu
content

Wywiad z wiceministrem Bartoszem Marczukiem „Nie szukamy oszczędności i nikogo nie wykluczamy”, „Super Express", 23 sierpnia 2017 r.

24-08-2017

- Rodzice, którzy faktycznie samotnie wychowują dzieci, nie muszą się obawiać zmian w programie 500 plus – mówi podsekretarz stanu w MRPiPS Bartosz Marczuk.

 

- Od 1 sierpnia obowiązują nowe przepisy weryfikujące uprawnienia do otrzymywania programu 500 plus. Osoby niezbyt wam życzliwe kpią, że najwyraźniej krucho z finansowaniem tego programu i ta weryfikacja to poszukiwanie oszczędności. Złośliwcy mają rację?

 

- Program 500 plus jest w pełni zabezpieczony finansowo. Dla obecnego rządu jest on priorytetem, stąd gwarancja, że póki obecna ekipa sprawuje władzę, będzie kontynuowany. Widać zresztą ze wskaźników wykonania budżetu, że nie ma najmniejszych problemów ze znalezieniem na ten program funduszy. Przypomnę, że po pierwszym półroczu mamy nadwyżkę w budżecie. Działania, które podjęliśmy, jeśli chodzi o pewną korektę 500 plus, absolutnie nie mają na celu poszukiwania oszczędności na siłę.

 

- Wprowadzenie kolejnej biurokratycznej komplikacji - zwłaszcza jeśli chodzi o osoby samotnie wychowujące dzieci - nie jest próbą zniechęcenia do ubiegania się o ten program?

 

- Tu nie chodzi o wprowadzanie żadnej biurokracji. Chodzi o to, aby konstrukcja systemu zachęcała do składania przez obywateli oświadczeń zgodnych ze stanem faktycznym, a nie oświadczeń, które są z nim niezgodne. Dotyczy to zarówno osób, które deklarują, że są samotne, jak i tych, które mogą ulegać pokusie rozwiązywania umów o pracę i porozumiewania się z pracodawcą, by za chwilę zatrudnił ich ponownie tylko po to, żeby wykazać niższe od rzeczywistych dochody w celu uzyskania świadczenia. Badamy także osoby, które deklarują, że mieszkają w Polsce, a de facto przebywają za granicą i wbrew prawu ubiegają się o świadczenie. Chcemy po prostu, by po półtora roku funkcjonowania systemu wyciągać wnioski z jego działania i wprowadzać pewne korekty. Pozostawiając, oczywiście, jego fundamenty niezmiennymi.

 

- Chcecie więc, by samotni rodzice dostarczali zaświadczenia o otrzymywaniu alimentów lub ubieganiu się o nie. To nikogo potrzebującego z tego programu nie wykluczy?

 

- Absolutnie nikogo to nie wykluczy. Problem mogą mieć wyłącznie ci, którzy wcześniej deklarowali, że są samotni, mimo że samotni nie są - mieszkają z partnerem, ale zataili tę informację po to, aby ubiegać się o świadczenie na pierwsze dziecko. Jeśli osoba faktycznie samotnie wychowuje dziecko, to albo ubiega się o alimenty, albo ma je już zasądzone. To po prostu sankcjonuje stan faktyczny. Natomiast osoby, które mogą nie mieć ustalonych alimentów, składają wniosek i mają trzy miesiące, aby donieść do gminy dokumenty poświadczające, że alimenty zostały ustalone.

 

- Doprecyzujmy - składają wniosek i do czasu dostarczenia tych dokumentów otrzymują pieniądze czy do tego czasu wypłaty są wstrzymane?

 

- Po złożeniu takiego wniosku gmina wyznacza termin trzech miesięcy na dostarczenie dokumentu poświadczającego otrzymywanie alimentów. Takim dokumentem może być np. postanowienie sądu o zabezpieczeniu powództwa o alimenty, które na wniosek rodzica ubiegającego się o alimenty wydawane jest przez sąd w dość krótkim czasie, ok. miesiąca. Przy wypłacie świadczenia 500 plus brana jest pod uwagę pierwotna data złożenia wniosku.

 

- Czyli po dostarczeniu dokumentu dostają wyrównanie za ten okres, kiedy uzupełniały formalności?

 

- Dokładnie. Takie osoby dostaną pieniądze z wyrównaniem tak jak wszyscy liczy się data złożenia wniosku.

 

- No dobrze, ale wasze przepisy mogą nie obejmować takich oto sytuacji: jeden z rodziców nie żyje, ojciec dziecka jest nieznany, więc opiekun traktowany jest jako osoba samotnie wychowująca i za taką się podaje, ale bez legalizacji związku żyje jednak z partnerem. Macie na to jakiś sposób?

 

- Oczywiście, taka osoba, o ile z partnerem wychowuje co najmniej jedno wspólne dziecko, powinna wpisać we wniosku, że żyje z partnerem. Jeśli jednak zatai taką informację, musi pamiętać o jednym - składając wniosek o 500 plus, deklarujemy, że jest on zgodny z prawdą, więc w przypadku zatajenia prawdy, narażamy się na odpowiedzialność karną.

 

- Wspomniał pan wcześniej o wnioskach i korektach. Sceptycy mówią, że, owszem, korekty w programie są potrzebne, ale w innych obszarach. Ich zdaniem należałoby przede wszystkim zwiększyć progi dochodowe dla osób samotnie wychowujących dzieci, jeśli już nie chcecie z urzędu przyznawać świadczenia wszystkim samotnym rodzicom.

 

- Konstrukcja programu 500 plus jest dlatego tak dobra, że wszystkich traktuje dokładnie tak samo. Mówi więc tak: obojętne, czy jesteś samotny, czy jesteś w związku partnerskim, czy małżeństwie, czy tworzysz rodzinę patchworkową, zasady są równe - jeśli dochód w gospodarstwie nie przekracza 800 zł netto na osobę lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem z niepełnosprawnością, pieniądze z programu 500 plus należą się także na pierwsze dziecko. Trudno wyobrazić sobie taką sytuację, aby podnosić kryteria dochodowe wyłącznie dla samotnych rodziców, bo byłaby to dyskryminacja małżeństw. Poza tym zapisy programu nie dają bodźców do sztucznego dopasowywania się do kryteriów, upoważniających do otrzymywania go.

 

- Dobrze, przyjmijmy pańską optykę. W takim razie, kiedy możemy się spodziewać podniesienia tych progów dla wszystkich i objęcia świadczeniem większej liczby rodzin, którym przydałoby się 500 plus, ale które kryterium dochodowe z programu wyklucza?

 

- Patrząc na program 500 plus, widzimy, że na 2,6 mln rodzin, które z niego korzystają, 760 tys. to rodziny z jednym dzieckiem. Mówienie o tym, że system wyklucza pierwsze dzieci, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Poza ty m 800 i 1200 zł to najwyższe progi dochodowe uprawniające do różnego rodzaju świadczeń. Na razie nie ma planu podnoszenia progów. 

do góry Ostatnia modyfikacja: 19-09-2017
Ideo Realizacja: 
CMS Edito  Powered by: 
Hostlab  Hosted by: