submenu
content

Wywiad z wiceministrem Marcinem Zielenieckim: „Bez rewolucji w emeryturach ”, Rzeczpospolita z 4 stycznia 2017 r.

04-01-2017

Rząd rekomenduje Sejmowi, aby od każdej umowy zlecenia, działalności gospodarczej i umowy o dzieło były płacone składki w pełnej wysokości. Co to oznacza?

 

Chcę zwrócić uwagę na charakter dokumentu przyjętego 30 grudnia 2016 r. przez Radę Ministrów. Obowiązek dokonania przeglądu przepisów emerytalnych wynika z nowelizacji ustawy emerytalnej z 2012 r., przewidującej podwyższenie wieku emerytalnego. Co najważniejsze, ten dokument to nie żaden projekt ustawy, ale w przeważającej części nasza analiza obecnego systemu emerytalnego. Mogliśmy na niej poprzestać, uznaliśmy jednak, że wnioski wynikające z tego przeglądu mogą być przydatne. Nie oznacza to oczywiście, że wprowadzenie zmian rekomendowanych w dokumencie jest przesądzone. Nie należy się jednak spodziewać rewolucji w przepisach emerytalnych. 

 

Z rekomendacji wynika, że oskładkowanie umów o dzieło ma służyć walce z patologiami na rynkupracy. W jakim zakresie zostaną one oskładkowane? Już poprzedni rząd się nad tym zastanawiał, ale okazało sią, że jest wiele problemów. Przede wszystkim czy nałożyć na takie umowy wszystkie składki czy tylko emerytalną i rentową, a także, czy taka praca da staż emerytalny?

 

Kontekst tej regulacji jest oczywisty. Chodzi o wyeliminowanie nadużyć polegających na unikaniu obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne poprzez wykorzystywanie takiej podstawy przez osoby pozostające w stosunku pracy Ofiarą takiego traktowania przez pracodawców padają także dziennikarze. Coraz częściej pracę w Polsce podejmują obcokrajowcy. Także w ich przypadku umowa o dzieło jest bardzo chętnie traktowana jako podstawa zatrudnienia, co odbywa się ze szkodą dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Problem dotyczy odróżnienia umów o dzieło wykorzystywanych wyłącznie po to, by nie płacić składek od przychodu, od umów o dzieło wykonywanych zgodnie z ich przeznaczeniem przez twórcę i artystę. W rekomendacjach proponujemy także zmiany dotyczące ubezpieczenia twórców i artystów. Obecnie jest nim objęte dosłownie kilkaset osób. 

 

Wiele osób jest zaniepokojonych tym, że po zmianach będą mniej zarabiać, bo przyjdzie im zapłacić składki od przychodów z kontraktów cywilnoprawnych.

 

Wykonywanie pracy na podstawie umów cywilnoprawnych już dziś jest tytułem podlegania ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Pragnę uspokoić. Nie planujemy zwiększenia kosztów ubezpieczeniowych świadczenia pracy przez zleceniobiorców. 

 

Pełne oskładkowanie umów oznacza, że część zatrudnionych, pewnie około 1,5 min prowadzących działalność gospodarczą, l min zleceniobiorców i bliżej nie określona grupa zatrudnionych wyłącznie na umowie o dzieło zapłaci wyższe składki, co obniży ich przychody, a przedsiębiorcy dołożą ze swojej kieszeni kolejne składki. To podwyższy koszt ich zatrudnienia.

 

Już dziś osoby prowadzące działalność pozarolniczą, zleceniobiorcy i niewielka część osób pracujących na podstawie umowy o dzieło podlega ubezpieczeniu społecznemu. Z przeglądu nie wynikają rekomendacje zwiększenia obciążeń składkowych dla tych grup ubezpieczonych. Zwracamy natomiast uwagę na problem nadużywania formuły umowy o dzieło jako podstawy wykonywania pracy. 

 

Mierzy się pan z problemem ustalenia nowej definicji pracownika jako szef Komisji Kodyfikacyjnej Kodeksu Pracy. Może zmiany powinny nastąpić w kodeksie pracy, a nie w przepisach ubezpieczeniowych?

 

To prawda. Jednym ze sposobów ustalenia, czy mamy do czynienia z pracownikiem, który powinien podlegać ubezpieczeniom społecznym, jest ustalenie podległości ekonomicznej wobec jednego podmiotu w dłuższym czasie. Jest jednak poważny problem z egzekucją tego. Dlatego najprostszym sposobem na uzdrowienie rynku pracy jest wyeliminowanie korzyści z zatrudnienia niepracowniczego. Zniknie pokusa, aby szukać oszczędności na składkach płaconych za osobę świadczącą pracę. To, co się dzieje obecnie na rynku, jest bardzo krótkowzroczne. W przyszłości niepłacenie składek negatywnie odbije się na wysokości świadczenia. 

 

A co z ograniczeniami w dorabianiu na emeryturze? Taka propozycja znalazła się w rekomendacjach.

 

Z obecnego brzmienia tych rekomendacji to nie wynika. Zależy nam na tym, aby wydłużać aktywność zawodową Polaków przed przejściem na emeryturę, jednak nie proponujemy ograniczeń w dorabianiu przez nich do świadczenia po przejściu na emeryturę. 

 

W rekomendacjach rząd proponuje wprowadzenie 15 lat minimalnego stażu emerytalnego, który będzie uprawniał do otrzymywania comiesięcznej emerytury z ZUS. To bardzo odważna propozycja.

 

Z przeglądu systemów emerytalnych w pozostałych państwach europejskich wynika, że Polska jest już chyba jedynym krajem, w którym prawo do emerytury jest powiązane wyłącznie z osiągnięciem wieku emerytalnego. Wszędzie niezbędny jest także minimalny staż emerytalny. Ma to być staż składkowy. 

 

Przy okazji likwidacji OFE rząd rekomenduje przeniesienie 25 proc tych środków na Fundusz Rezerwy Demograficznej. Wiele osób obawia się, że pomniejszy to ich emeryturę.

 

Bez obaw, te 25 proc. środków z OFE zostanie zapisane na subkontach w ZUS. Reszta pieniędzy z OFE ma zostać przeniesiona do Otwartych Funduszy Inwestycyjnych, które mają pracować na przyszłe emerytury Polaków. Trwają konsultacje, jaki ma być ostateczny kształt tego systemu. 

 

Jaką moc mają rekomendacje?

 

Z punktu widzenia legislacyjnego nie mają żadnej. To nie są projekty zmian, ani nawet założenia do takich nowelizacji. To jedynie rekomendacje wynikające z solidnej i szczegółowej analizy przepisów.

 

A co jeśli grupa posłów przygotuje na podstawie tych rekomendacji projekt zmian?

 

Żeby słowo stało się ciałem i rekomendacje zostały przekute na projekt ustawy, konieczne jest wykonanie ogromnej pracy związanej z przygotowaniem nowelizacji zawierającej konkretne propozycje zmian w szczegółowo określonych przepisach. Potrzebna będzie także ocena skutków takiej nowelizacji Konstytucja określa, które podmioty w Polsce mają inicjatywę legislacyjną. Każdy z nich może z niej skorzystać i wdrożyć nasze rekomendacje w życie. 

 

Czy Ministerstwo Rodziny pracuje obecnie nad projektami wdrażającymi postulaty wynikające z rekomendacji?

 

Nie. Do tej pory zajmowaliśmy się wyłącznie analizą obowiązujących przepisów i przygotowaniem sprawozdań z obu przeglądów przepisów emerytalnych. Nie pracujemy nad żadnymi projektami zmian w tym zakresie.

 

Rozmawiał Mateusz Rzemek

do góry Ostatnia modyfikacja: 21-09-2017
Ideo Realizacja: 
CMS Edito  Powered by: 
Hostlab  Hosted by: