submenu
content

Minister Elżbieta Rafalska w TVN 24, 22 stycznia 2016

22-01-2016

Kiedy program Rodzina 500+ wejdzie w życie?

 

Mówimy wyraźnie o jednym terminie: drugi kwartał, 1 kwietnia. Premier Beata Szydło przedstawiła mapę drogową dla tego programu i jest ona realizowana. Dziś jest ostatni dzień konsultacji społecznych. Jeśli parlament przyjmie projekt, to 1 kwietnia ustawa wejdzie w życie.

 

Jeśli chodzi o miesięczne vacatio legis, to czekamy na opinię Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, czy taki okres wystarczy samorządom na przygotowanie się do wypłaty świadczeń. Jednak pieniądze będą przysługiwać od momentu wejścia w życie ustawy. Jest jeszcze czynnik niezależny od rządu – przebieg prac w parlamencie. Senat może zaproponować poprawki. Jednak jestem optymistką i wierzę, że wszystko zostanie zrealizowane zgodnie z planem.

 

Co z pomysłem zmniejszenia kwoty do 400 zł i objęcie świadczeniem uczących się dzieci powyżej 18 roku życia?

 

Przypominam, że to jest program 500 plus. To była jedna z propozycji w dyskusji, nawet nie zgłoszona podczas konsultacji międzyresortowych. Wydłużenie płatności poza 18 rok życia byłoby znacznym obciążeniem dla budżetu.

 

A pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości na specjalną kartę płatniczą i możliwość zakupu jedynie wybranych produktów?

 

Nie uwzględniliśmy tej propozycji. Płatność będzie przelewem, przekazem lub gotówką. To wsparcie rodziny w wychowaniu dziecka, więc oczywiście wydatki powinny być przeznaczane na dziecko.

 

A jeśli nie będą?

 

Jest część rodzin dysfunkcyjnych, objętych pomocą społeczną. Gdy następuje marnotrawienie pieniędzy, po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego można gotówkę zamienić na świadczenie rzeczowe lub usługi.

 

Czy będzie potrzebnych 7 tys. nowych urzędników?

 

Obsługę świadczenia – zostanie nim objętych 2,7 mln polskich rodzin i 3,8 mln dzieci – zrealizują, jako zadanie zlecone, samorządy. Nie da się tego zrobić bez dodatkowego zatrudnienia.

 

Przypomnę, że system świadczeń rodzinnych obsługuje 6-8 tys. urzędników, którzy wydają 2,2 mln decyzji. Jest to więc porównywalne. Decyzja w tej sprawie zależy od samorządów. My przekażemy im środki, oni zagwarantują obsługę. Zresztą wyobrażam sobie, co byłoby, gdybyśmy tego nie zrobili.

 

„Solidarność” nie zgadza się na pomijanie pierwszego dziecka przy równoczesnym wsparciu dla najzamożniejszych.

 

Chcielibyśmy zaadresować świadczenie do każdego polskiego dziecka, ale wówczas koszt programu wzrósłby dwukrotnie. Oczekiwanym efektem ma być wzrost liczby narodzin dzieci i zmiana modelu rodziny z 2+1 na przynajmniej 2+2. Program zachęca do posiadania drugiego dziecka i mówi: państwo będzie pomagało w jego wychowaniu.

 

Rodzicom, będącym w trudnej sytuacji i spełniającym kryterium dochodowe, pomagamy  już od pierwszego dziecka.

 

Dziewięcioletnia Jola zapytała Panią Premier, dlaczego nie dostała pieniędzy?

 

To jest świadczenie dla rodziny, nie dla dziecka. Żaden z programów nie miał tak długofalowego działania. Na dziecko będzie przypadać 6 tys. zł rocznie, co daje 108 tys. zł w skali 18 lat.

 

Marszałek Senatu mówił, ze bogatsi nie powinni brać tych pieniędzy. Czy będą górne progi dochodowe?

 

Od drugiego dziecka nie ma żadnych kryteriów dochodowych. Gdybyśmy wprowadzili górny próg np. w wysokości 5 tys. zł, to korzyść dla budżetu, wynosząca ok. 80 mln zł, zostałaby zrównoważona przez wydatki na  obsługę, czyli weryfikację zarobków wszystkich ubiegających się o to świadczenie. Nie wprowadzimy dodatkowego kryterium.

 

Rozmawiał Bogdan Rymanowski

do góry Ostatnia modyfikacja: 18-09-2018
Ideo Realizacja: 
CMS Edito  Powered by: 
Hostlab  Hosted by: